Hej, witam!
Co u was słychać? Mam nadzieję, że wszystko okej!
Dzisiaj przychodzę do was ponownie z informacjami odnośnie moich kalendarzy, już nie adwentowych, ale wiadomo, że są one przygotowane właśnie na ten adwentowy czas, ale ja postanowiłam na przełomie tamtego i tego roku przedłużyć sobie frajdę z otwierania kalendarzy i na styczeń również miałam takowe, a teraz na koniec stycznia i luty, również zamówiłam.
Dlaczego postanowiłam mieć kalendarze? Jaki cel mi przyświecał? Przeczytacie tutaj: https://happymaledine.blogspot.com/2025/01/628-co-robiam-w-sylwestra-jak-spedzam.html
Jakie kalendarze mam/ miałam?
Kalendarz z kosmetyki do ciała i twarzy SYLVECO
Oj, cudny jest. Jego wykonanie zachwyca. Takie staranne i iście świąteczne. Wszystkie kosmetyki zapakowane w ładne opakowania z numerkami i dodatkowo mamy kod QR, aby móc przeczytać od razu na ich stronie skład, stosowanie czy działanie. Otwieranie tego kalendarza sprawia mega przyjemność. Dodatkowo kosmetyki są duże pojemnościowo, aż 30 ml.
Kalendarz z kosmetykami do ciała DOUGLAS (grudzień)
Mój pierwszy kalendarz w życiu, taki oczywiście poza czekoladami był właśnie z firmy Douglas, więc z sentymentu wróciłam w grudniu do takiego. Douglas nigdy nie zawodzi! Kosmetyki mega pachną i są super jakościowo, super działają i się sprawdzają. Design kalendarzy zawsze na plus!
Kalendarz z kawami Green Touch ( styczeń), Cup and You ( grudzień)
Teraz w styczniu mam taki kalendarz z czarnymi kawami parzonymi arabica. Każde okienko to mega aromatyczna kawa o różnych smakach. Zakupiłam ten kalendarz, bo w grudniu miałam podobny, ale z innej firmy i mega polubiłam czarną kawę. Dodatkowo kawy mają super aromatyczne, zimowe smaki. To czego chcieć więcej!
Taki miałam w grudniu. Jednakże kalendarz wyżej z GreenTouch na bardziej aromatyczne kawy. Lepiej czuć smak!
Kalendarz z herbatami EnglishTeaShop ( grudzień), Dilmah ( styczeń)
W grudniu miałam z takiej firmy, kocham te herbatki od nich, często je piję i mają takie cudne opakowania zawsze na różne okazje, czy to Boże Narodzenie, czy np. Halloween.
Teraz w styczniu zaś takie herbatki. Również bardzo smaczne, aromatyczne i mają mocny, dosadny smak. Bardzo polecam. Kalendarz również super, składa się z 4 okienek po 6 saszetek herbaty. Na 4 okienkach są fajne, świąteczne zdania, które sprawiają, że od razu pojawia się nam uśmiech na twarzy od rana.
Kalendarz z jedzeniem Mogli
To był mój pierwszy kalendarz z jedzeniem, poza oczywiście takimi z czekoladkami. Oj, był super. Tutaj miałam takie fit, zdrowe słodycze- batoniki, wafelki, czy musy, czy jakieś ciasteczka. Idealnie, slodkie, pyszme i jeszcze zdrowe. Były tutaj trzy takie słodkie zwierzaczki, zawsze możecie dać je np. jakiemuś dzieciakowi, albo postawić na półkę!
Kalendarz z czekoladkami KitKat
Kalendarz z biżuterią Sinsay
Wiadomo, to nie jakaś super jakość, ale fajnie się tak codziennie otwierało okienka ze świąteczną biżuterią, którą od razu zakładało się na siebie. Można było sobie samemu zrobić zestaw, czy to bransoletki, czy łańcuszek wedle upodobań. Odnośnie jakości wiadomo szybciej zrobi się inny kolor, ale niekoniecznie czasem jakość jest okej i kolor nie czarnieje. Dodatkowo mamy więcej biżuterii, która wygląda cudnie i iście świątecznie, ale jeszcze teraz zimową porą można nosić.
Kalendarz ze skarpetkami świątecznymi
Zainspirowana kanałem O matko i córko z YT, postanowiłam sama sobie wykonać taki kalendarz kupując świąteczne skarpetki. To była mega frajda. Codziennie nowe, świąteczne i piękne skarpetki! Mega! Na drugi rok oczywiście powtarzam!
Jakie kalendarze będę mieć teraz?
Kalendarz z kosmetykami NIVEA
Kalendarz z herbatami bio SONNENTOR















Komentarze