#216


Hej !

Witam was serdecznie w sobotni poranek. Dziś, gdy wyjrzałam rankiem przez okno znów zobaczyłam śnieg, czyli zima u nas ponownie zagościła. W sumie cieszę się, gdyż bardzo lubię zimę, a wy? Jak wygląda u was zimowa pielęgnacja ciała, twarzy, a w szczególności ust? Gdyż są on bardzo narażone na zimne powietrze i trzeba o nie teraz szczególnie dbać. Nie wiecie jaki kosmetyk idealnie sprawdzi się teraz? Już wam mówię - EOS. 

Już kiedyś na moim blogu pojawił się post odnośnie EOS-a. Tego w wersji Blackberry Nectar - jeżynowy. Jeśli jednak go nie widzieliście, to zapraszam was tutaj : https://happymaledine.blogspot.com/2016/12/52.html.

Dzisiaj zdecydowałam się na kolejny post z tej serii, gdyż bardzo lubię EOS-y, a już od dłuższego, dłuższego czasu testuję, a raczej mam już przetestowanego EOS-a w wersji Orange Zest -skórka pomarańczowa. 

                                       Ciekawi jak się sprawdził? Zapraszam do czytania.

1. Orange Zest - EOS o przepięknym zapachu pomarańczy. Mmmm idealny ! Nie tylko na zimowe, mroźne dni.

2. EOS sprawia, że nasze usta są miękkie, gładkie. EOS zapobiega wysuszaniu naszych ust. Ma wyjątkowe atrybuty zmiękczające, nawilżające oraz odżywiające. Regeneruje nasze usta. Posiada
właściwości antybakteryjne. Nasze usta przez cały dzień będą miały solidną ochronę oraz nawilżenie.

3. Balsam jest w 100% naturalny oraz w 95% organiczny. Nie posiada glutenu oraz parabenów, ftalanów czy wazeliny. Zawiera witaminę E, która chroni nasze usta przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, łagodzi oraz zmiękcza nasze usta również dzięki zawartemu olejkowi jojoba.

4. Ma bardzo fajny kształt, jajeczko, które idealnie dopasowuje się do naszych rąk, dzięki czemu możemy odżywiać nasze usta bez użycia lusterka. Posiada solidne opakowanie, więc nie musimy się martwić, że przez przypadek się nam otworzy. Mam nadzieję,że teraz wasz EOS już zawsze będzie przy was.


 Nie może zabraknąć Cię także tutaj  !

Komentarze