Hej !
Witam was bardzo serdecznie w kolejnym poście, tym razem będzie mowa o produkcie do demakijażu. Jedne z nas wolą mleczka do demakijażu, a inne np. płyny micelarne. Ja lubię i to i to, jednakże dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mleczka z Lirene.
1. Po zbyt długim stosowaniu płynu micelarnego warto przerzucić się na mleczko do demakijażu, gdyż nasza skóra może być podrażniona i źle reagować na ponowne stosowanie płynu micelarnego. Natomiast mleczko jest łagodniejsze, szybciej się z nim pracuje, więc zmycie makijażu trwa raz dwa.
2. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego mleczko świetnie nawilża oraz zapobiega utracie wody.
3. Olejek migdałowy natłuszcza, zmiękcza i wygładza, co jest plusem w mleczkach do demakijażu.
4. D - panthenol i wyciąg z arniki łagodzi podrażnienia i koi naszą skórę, mimo, że jest bardzo łagodne w użyciu.
5. Witamine E chroni przed wolnymi rodnikami które są tak zwanymi antyoksydantami dlatego należy stosować przeciwutleniacze, które zwalczają wolne rodniki, które mogą powodować i przyspieszać starzenie się skóry.
6. Skóra po użyciu mleczka jest nawilżona, dokładnie, naprawdę bardzo dokładnie oczyszczona, ukojona i odświeżona.
7. Ja mleczkiem zmywam całą twarz, ponieważ oczy zmywam jak zawsze odpowiednim płynem dwufazowym przeznaczonym do tych okolic. Ale brwi i usta przy pomocy tego mleczka dają radę ;-)
I wydaje mi się, że oczy, czyli cienie także.
8. Konsystencja mleczka jest dość rzadka, lecz to w niczym nie przeszkadza.
Bardzo dobre mleczko bez żadnych minusów, godne polecenia !
Nie może zabraknąć Cię także tutaj !


Komentarze