#100



Hej !

Pamiętacie, jak niedawno wspominałam wam na blogu, że dostałam od Mojego Narzeczonego upragnioną przeze mnie paletkę z Too Faced - Sweat Peach? A z racji tego, że od rozpoczęcia pisania przeze mnie bloga, dzisiejszy dzień przypada na 100 post, chciałam wam zrecenzować to oto cudo ;-)



1. Pięknie pachnie brzoskwiniami. Mi się ten zapach bardzo podoba i jest tak samo kluczowy jak i cienie :-)

2. Piękne cienie, można z jej pomocą wykonać naprawdę wiele różnych makijaży, od ciepłych, kluczowych - brzoskwiniowych, po naturalne brązy, aż po ciemne smoky eyes. Czyli jak dla mnie paletka idealna !

3. Bardzo łatwo się blendują i nakładają na pędzelek, co sprawia przyjemność makijażu.

4. Słooodkie opakowanie z brzoskwinką. No czyż nie jest ono piękne? :-)

5. Możemy znaleźć tutaj cienie matowe, jak i pięknie połyskujące, dzięki którym np, będziemy mogli rozświetlić kącik oka. Mówię tutaj o cieniach np : nectar czy luscious,

6. Natomiast cień white peach świetnie nadaje się do nałożenia na całą ruchomą powiekę, jak baza cieniowa, na którą będziemy nakładać kolejne cienie.

7. Cienie bardzo długą się utrzymują na oku, cały dzień, od samego rana. 

8. Cienie nie osypują się.

9. Paletka kosztuje 189 zł, ale za taką jakość i słodkość, warto !

10. Zauroczyła mnie od samego ujrzenia jej w Sephorze, a dzięki Mojemu Narzeczonemu ją posiadam i mogłam ją dla was zrecenzować !


Już jutro jak co miesiąc - post statystykowy. Zapraszam do obserwowania mnie !



Nie może zabraknąć Cię także tutaj  !


Komentarze